| Z życia chłodnych sfer |
|
Słona morska woda, staje się jeszcze bardziej zasolona, jako że woda słodka szybciej przekształca się w lód. I jak tu żyć? Na pytanie odpowiada pingwin białobrewy. Według niego zaś podstawą życia jest rodzina. Bliższa, dalsza i znajomi. Kolonie tych pingwinów z charakterystyczną białą kreską nad okiem położone na nadmorskich równinach gromadzą nawet ponad 1500 par. Młode wylęgają się antartktyczną wiosną - w okolicach listopada. Trzeba przyznać, że wokół nich rozpościera się nienajlepszy ze światów. Na niebie czyhają wydrzyki gotowe porwać młode przy chwili nieuwagi nielotnych rodziców. Dlatego po pewnym czasie pisklęta grupowane są w "przedszkola" położone w bezpiecznym miejscu - samym środku kolonii. Rodzice mogą wtedy udać się na łowy, skąd wracają z pożywieniem w postaci ryb, czy skorupiaków. Dzięki troskliwej opiece większość piskląt przeżywa do wieku dojrzałego i może przekonać się na własnej skórze jak ciężka jest harówka rodzica.
Tekst: Redakcja AEP Zdjęcia: Andrzej Bilski / AEP
Nasza oferta fotografii:Kliknij w miniaturkę, by kupić. Jeżeli chcesz kupić cały fotoreportaż i pragniesz jego usunięcia z naszej bazy po zakupie, lub życzysz sobie otrzymać inny tekst komentujący zdjęcia skontaktuj się z nami pod adresem: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
||||||