Ustrój, którego nie ma

 

Komunizm, to ustrój, który ma to do siebie, że nie istnieje. Mimo tego, codziennie dąży do niego na świecie niecałe półtora miliarda ludzi. Gdzie i jak? W Chinach, Wietnamie, Korei Północnej, Laosie i na Kubie. Zazwyczaj starania sprowadzają się do tzw. realnego socjalizmu, który jak sama nazwa wskazuje - w odróżnieniu od komunizmu istnieje. Konkretnie - ma być drogą do niego. Na końcu tej drogi czeka zunifikowane, bezklasowe , beznarodowe społeczeństwo, które nie potrzebuje nawet kontroli państwa. Własność ma być wtedy wspólna, a każdy dostanie z niej tyle ile potrzebuje. Ale na razie trzeba jeszcze do komunizmu kroczyć. W jaki sposób?

 

 

Rzecz jasna bojowy. "Bardziej zjednoczeni i waleczni broniąc socjalizmu" - głosi napis na kubańskim murze, a postać wkomponowana w kubańską flagę dzierży maczetę. Komunistyczny bastion u wybrzeży USA przeradza się jednak z powodu embarga handlowego Stanów Zjednoczonych w komunistyczny skansen. Dowód? Ulicą mknie najprawdziwszy Moskwicz - motoryzacyjna duma Kraju Rad - pierwszego komunistycznego państwa na świecie. Produkcję tego modelu zakończono pod koniec lat '80, firma zaś wyzionęła ducha już w XXI-wiecznej Rosji, zaś auta z pomocy dla bratniego kraju wciąż jeżdżą. Ale przed kim właściwie broni się ustroju?

 

Przed obcymi i przed swoimi. Obcy mogą w walce przeszkodzić, zaś swoich lepiej mieć pod kontrolą. (Patrz motto Stalina - zaufanie jest dobre, ale kontrola jeszcze lepsza.) Tutaj kontroluje chiński policjant. Robi zdjęcia przechodniom na pekińskim Placu Niebiańskiego Spokoju w przeddzień obchodów 60-lecia ChRLD. Na placu bowiem do spokoju ma prawo tylko jeden człowiek.

 

Człowiek ten to oczywiście zmarły ponad 40 lat temu Mao Tse Tung. Jest uosobieniem tendencji komunizmu, która zawsze prędzej, czy później dochodzi do głosu. Ustrój walczący o zniesienie podziałów, klas i wszelkich różnic mimo wszystko potrzebuje wybitnego wodza. Z braku Boga, którego w komuniźmie być nie może, nadaje mu się boskie atrybuty - ponadczasową mądrość i nieomylność. Ponieważ wódz jest śmiertelny jak reszta ludzi, po śmierci zasługuje na mauzoleum i wartę honorową po wsze czasy.

 

 

Twarz wodza spogląda z portretów i plakatów całego państwa. Tutaj widzimy wiekowe już afisze z podobiznami Fidela i Raula Castro (na środku). Kubański dyktator, który rządził wyspą niemal pół wieku, został obdarzony przydomkiem "nieśmiertelny", co stawia pod znakiem zapytania tezę postawioną wyżej. Kolej losu wydaje się jednak nieubłagana, bo na stanowisku prezydenta republiki zastąpił już schorowanego Fidela jego śmiertelny brat z plakatu obok.

 

 

O upływie czasu przypomina nawet komunistyczny emblemat, bo czy sierp nie jest podobny do kosy? Pod kosę zaś pójdą wszyscy, o czym pamiętamy przynajmniej od czasów średniowiecznych dance macabre. Dla radzieckich rewolucjonistów, którzy wymyślali komunistyczne godło ważniejszy był jednak robotniczy i płciowy aspekt sierpa. Był on lepszy od pługa przynajmniej w dwóch aspektach - posługiwały się nim zarówno kobiety jak i mężczyźni oraz symbolizował pracę zbiorową, bo przecież jednym sierpem niewiele się dokona. W Wietnamie zaś użycie tego symbolu świadczyło dodatkowo o promoskiewskich sympatiach władzy, których zabrakło w sąsiedniej, szalonej Kambodży Pol Pota.

 

 

A skoro o symbolach mowa, nie może zabraknąć czerwonej gwiazdy. Czerwień wywodzi się jeszcze z czasów Rewolucji Francuskiej, gdzie za swoją barwę uznali ją jakobini. Gwiazdę dodała rewolucja październikowa. Twarze - Rewolucja Kubańska. Życie oddawał kto popadnie. Tylko komunizmu jak nie było tak nie ma.

 

 

Kontynent: Azja / Ameryka
Państwa: Chiny, Kuba, Wietnam
Fotografowie:
Michał Lubina / AEP, Kamil Strzelecki / AEP, Marcin Wesołowski / AEP
Zakup fotoreportażu:

Kliknij w miniaturkę, by kupić zdjęcie bez watermarka. Jeżeli chcesz kupić cały fotoreportaż, skontaktuj się z nami pod adresem: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Tekst - Tomasz Mucha / AEP

 
Joomla Templates by Joomlashack